W ubiegłym miesiącu moja siostra wychodziła za mąż. Była masa przygotowań. Pomagałam jej wybrać suknię ślubną. Razem zadecydowałyśmy o torcie. Byłam świadkiem. Wszelkie sprawy związane ze ślubem załatwiałam ja, moja siostra, jej narzeczony lub jego świadek. Nasi rodzice mieszkają daleko i nie mieli możliwości nam pomóc w organizacji.

Sale weselne w Legionowie

wesele legionowoMieszkamy w Ostrołęce. Narzeczony mojej siostry jest z Warszawy. Siostra tam studiowała i potem znalazła pracę. Z Marcinem poznali się na studiach. Przed ślubem byli razem już ponad pięć lat. Postanowili, że nadszedł czas na ślub. Sali postanowili oszukać w Legionowie, bo nie chcieli urządzać wesela w tak dużym mieście jak Warszawa. Jeśli chodzi o wesele Legionowo ma wiele do zaoferowania. Jest tu sporo hoteli i sal weselnych. Po odwiedzeniu kilku z nich Agata i Marcin zdecydowali się na jedną z ich. Sala znajdowała się w budynku, który wyglądał jak stara gospoda. Na górze były pokoje gościnne, w których goście mieli przenocować. Jedzenie było wyśmienite. Jako kulminację wieczoru, po torcie, podano pieczonego dzika. Był bardzo dobrze przyrządzony. Smakował przepysznie. Smakowały mi również ciasta i dania rybne. Sala jadalna była oddzielona od sali tanecznej. Dobiegająca z niej muzyka nie przeszkadzało w prowadzeniu konwersacji przy jedzeniu. Dekoracje sali były delikatne, nie było ich w nadmiarze, ale wyglądały bardzo ładnie. Za krzesłami pary młodej było serce zrobione z plecionych kwiatów.

Wszystko się udało. Będziemy pamiętać tą imprezę przez długie lata. Jedzenie było przepyszne. Świetnie się bawiliśmy przy wynajętym wodzireju. Potrafił rozkręcić zabawę. Bardzo podobały się mi również gry i zabawy, w których braliśmy udział. Udało mi się nawet złapać bukiet. Mój partner zrobił wtedy dziwną minę. Śmiałam się z niego.